Monday, October 15, 2007

ab ovo....


Znalazłam w sieci przepis na papier z jajkowych osłonek, według tego przepisu należało gotować porwane wytłoczki z dodatkiem detergentu przez 2 czy 3 godziny. I tu pojawiły sie problemy - raz, że nie starczyło by mi cierpliwości na sterczenie nad garnkiem i doglądanie ognia, a dwa, że gotowanie detergentu i wdychanie powstających oparów wydało mi się nie najlepszym pomysłem. Ale same wytłoczki zabrzmiały kusząco więc zaeksperymentowałam i zrobiłam papier jajkowy. Bardziej na miejscu była by nazwa tektura, ale to kwestia braku cierpliwości przy wałkowaniu. Jeśli ktoś nie może doczekać się efektów i robi wszystko na chybcika, to wychodzi mu właśnie tektura. Cierpliwy i pracowity zostanie nagrodzone papierem.
Oprócz osłonek do jajek użyłam liści preparowanych, szarego sznurka, wełny czesankowej, garści przypraw z kuchennej szuflady i trochę gruntu akrylowego oraz tego nieszczęsnego detergentu (bez gotowania). Te arkusze były robione z wypiekami na twarzy i w pospiechu - byłam bardzo ciekawa czy cokolwiek z tego wyjdzie, ponieważ wyszło i to całkiem nieźle, wiem, że następne zrobię już uważniej, poświęcając im odpowiednio dużo czasu. Z innymi dodatkami, może w kolorze.
Zdjęcia dość spore, dlatego dopiero po kliknięciu szczegóły będą lepiej widoczne.

Thursday, October 11, 2007

Ogórkowa zapiekanka



4 świeże ogórki
1 cebula
200-250ml śmietany
2 łyżki masła
1 łyżka mąki
200-250g sera żółtego
pieprz, sól, kmin rzymski (ew. gałka m.)

Ogórki obrać, przekroić wzdłuż, łyżką wyjąć nasiona i pokroić w plasterki 0.5cm.
Blanszować w osolonej wodzie.
Na stopionym maśle podsmażyć cebulę ok.5 minut. Dodać mąkę mieszając. Dodać śmietanę i połowę sera. Wymieszać z odsączonymi ogórkami, dodać przyprawy.
Włożyć do naczynia żaroodpornego, wierzch posypać resztą sera.
Zapiekać 20 minut w 200st. C.

Proszę sie nie dziwić, nie zastanawiać czy dobre tylko zrobić :P Gwarantuje, że nikt nie będzie zawiedziony. Ogórki (te świeże, zielone) po podgrzaniu mają bardzo ciekawy i zaskakujący smak. Mogą stanowić samodzielne danie np. ze świeżą bagietką lub być dodatkiem do obiadu.

Sunday, October 07, 2007

ryba

Ryba jest częścią mojej strony w albumie Lamarty - myślę, że mogę zdradzić tą tajemnicę, ciężko się domyślić reszty na podstawie samej ryby... tym bardziej, że z tematem, który wymyśliła Marta ma to niewiele wspólnego.
W albumie została jedna, reszta szaleje poniżej, bawię sie w robienie wzorów.






Friday, October 05, 2007

jesień!



przyniosłyśmy dziś ze spaceru kawałek jesieni - torbę liści i z kilogram kasztanów.
Pachniało już prawdziwie jesiennie. Nareszcie!


Saturday, September 29, 2007

IF: Blues

Pencil sketch with digital color ;) As a background I used my new illustration I still working on. Raindrops are made from my hand craved rubber stamp.


Kolejny temat na IF. Szkic ołówkowy pokolorowany w PS, w tle nowa nieukończona ilustracja. Krople deszczu zrobione są ze stempla wydłubanego w gumce do ścierania.
Nawet jestem z niej zadowolona, zobaczymy co powiem jutro rano, bo zmienia mi się szybko ;)

Thursday, September 27, 2007

biadolenie




Nie sądziłam, że jestem takim mięczakiem i rozłoży mnie tak po prostu, bez ostrzeżenia i bez okazji. Prycham, kicham, głowa pęka i myśli zebrać nie umiem, a powinnam, bo muszę dość ważna dla mnie decyzję podjąć. Tymczasem jęczę nad sobą i głaszczę się po czerwonym nosie z litością.
O leżeniu w łóżku mowy nie ma, Miśkę rozsadza energia i latam za nią niczym zakichany żandarm, ale z radością zaszyłabym się w piernatach z książką i kakałkiem ech... żeby tak znowu być dzieckiem, całkiem inaczej wyglądało wtedy chorowanie.
Kuruję się (poza chemią apteczną) cytryną z miodem (fuj ten miód) i kandyzowanym imbirem, który cudnie rozgrzewa.
To sobie pojęczałam... w końcu to nasza narodowa przypadłość ;)







Sunday, September 23, 2007

illustration friday - juggle

Szkic ołówkiem kolorowany w PS. Temat - żonglowanie na Illustration Friday.
-----
Pencil sketch coloured in PS.




Wednesday, September 19, 2007

nad kanapą nową, brązową...

...będzie wisiało to.
Zmajstrowałam toto z cienkiej dykty (czy jak się to zwie) o wymiarach 67x33cm. Zostało przetarte białą farbą, gazetowe drzewo pomalowane akwarelą, a listki wycięte z papierów kolorowych. Może na jednej gałęzi posadzę jakiegoś ptaka?




Thursday, September 13, 2007

wiatr

skrzydlata wymiana

Oto skrzydlate karty, które doleciały do mnie w ramach tematycznej wymiany ATC (Artist Trading Cards). Jaka szkoda, że ktoś zakosił karty Asi-Eight, byłoby 10, a takie ładne były :(
Już czekam na kolejna wymianę, tym bardziej, że będę miała okazje zobaczyć wszystkie karty na raz! bo tym razem ja jestem organizatorem (jak to dumnie brzmi ;P)
Motywem nowej wymiany bedzie jesień

(na ostatnim zdjeciu, zbiorczym sa wszystkie moje karty, które poleciały do dziewczyn)



Monday, September 10, 2007

drugi pierwszy śnieg



Przez własną głupotę musiałam robić wszystko od nowa. I dobrze. Pierwszy śnieg poleciał w lepszym kierunku i nawet jestem zadowolona :)


Friday, September 07, 2007

pierwszy śnieg



Ze starego szkicu. Jeszcze nie skończona.



kok, który robi mju i dalsza część...

Zaczeło sie od tego, że miałam szyć lalkę. Zaczełam od twarzy wymalowanej akwarelami (a jakże! po co ma być praktycznie) na grubym płótnie. A potem mi się zachciało twarzy kociej. Kocią twarz położyłam na kartce i stwierdziłam, że zamiast lalki będzie uszyty kot. To nic, że z niepraktyczną twarzą, którą straci przy pierwszym praniu...jak sobie coś wymyślę to muszę to zrobić od razu, wiec o czekaniu na farby do tkanin nie było mowy. I kot się uszył - jest krzywy bom niecierpliwa i do szycia się nie nadaje.

Kot zapoczątkował "serię" kocich rysunków ikonkowo - matrioszkowych.
Nie mam zamiaru ich szyć, jestem zbyt leniwa, pozostaną wyłącznie na papierze...choć moze nie tylko? Zobaczymy.






Thursday, September 06, 2007

potargane ptaki

no i proszę wyszło mi kolorowo, nie może być ;) Akwarela + ta nieszczęsna akrylowa, którą chyba wywalę w diabły! żółtawe tło to juz moje digitalowe warjacje.






Tuesday, September 04, 2007


miała stać w wodzie, miało być jasno, dzień...a wyszło jak zwykle ;)

A przy okazji zmieniłam wygląd bloga. Przypomina mi to o mojej rozgrzebanej stronie. Te liście będą elmenatmi grafiki.

Friday, August 31, 2007

IF: Alphabets

Collage, watercolor on paper 21x22cm.
------------------------

Kolejny piątek i nowy temat na Illustration Friday, tym razem temat literkowy. Zrobiłam akwarelowy kolaż, format 21x22cm.

Kiedyś już zrobiłam coś podobnego

*





nie mogę doczekać się jesieni!!!

(w roli modelek wystąpiły: Mysia, śliwka, Mia)


Wednesday, August 29, 2007

recykling


Zrobiłam ptasi domek z opakowania po Mysiowej herbatce. Domek jest do zawiesznia, z czubka czapeczki gazetowej wystaje sznurek. W środku akwarelowe drzewa. Do środka włożę jeszcze kawałek gałęzi z dzisiejszego spaceru.
Wciąż nie mogę zdecydować czy wolę wersję z koronką naturalną czy pomazaną białą farbą ;)


przez okienko w ptasim domku...



Sunday, August 26, 2007

IF: Visitors

mój pierwszy raz na Illustration Friday, temat "goście" - potraktowałam bardzo dosłownie jak widać ;)

-----------------------------------------------
Visitors

This is my first submission to Illustration Friday.


Saturday, August 25, 2007

nocne czarowanie






Spędziwszy większą część dnia na sprzątaniu, bardziej lub mniej intensywnym, stwierdzam, że bardzo lubię dźwięk pracującej zmywarki do naczyń ;)


wyszło żem leniwa burżujka :P


Friday, August 24, 2007

na dobry początek dnia


Od rana odpowiednio się nastrajam za pomocą jabłkowego crumble, czyli jabłka z kruszonką. Jabłka powinny być kwaśne i soczyste, wtedy wychodzi najlepsze. Przygotowanie zajmuje nie więcej niż 10 minut, a najtrudniejsza praca to obieranie i krojenie jabłek.
Pokrojone jabłka wkładamy do żaroodpornej formy i posypujemy kruszonką zrobioną z 110g masła, 150g mąki, 4-5 łyżek cukru (ciemny lepszy). Wstawiamy do pieca do czasu aż kruszonka się zrumieni. Mmmmm....

Jabłka mozna spokojnie zastąpic innymi owocami.

Tuesday, August 21, 2007

Thursday, August 09, 2007

Dmuchawce...

Uwaga: Proszę sie nastawić na opad szczęki!


Oto co do mnie przyszło wczoraj wieczorem w ramach artystycznej wymiany z Mariko
Najpiękniejsze dmuchawcowe kolczyki!


Są drewniane, leciutkie, mają 4,5 cm średnicy i kolory, które uwielbiam.

Nie myślcie, że z tyłu zostało surowe drewno :P Mariko zadbała o każdy szczegół :)

Najchetniej bym ich wcale nie zdejmowała, miałam nawet pokusę by w nich spać ;)


Do przesyłki były dołączone również piękne ATC


bardzo dużo radości sprawiła mi ta przesyłka, cieszyłam się jak dziecko

Dziękuje!!



Tuesday, August 07, 2007

Saturday, August 04, 2007

poczta! poczta!

Wczoraj czekały na mnie w skrzynce listy z ATC od Kasiorki i Latarni_morskiej!! Otwierałam je na ulicy z ogromnym uśmiechem na twarzy i szaloną miną. Karty są bardzo ładne, zdjęcia nie oddają ich uroku. Otrzymywanie takich przesyłek to sama radość! Dziewczyny, dziękuję za wymianę, za Wasze piekne ATC i małe niespodzianki!
Już się czaję na następne :)



Friday, August 03, 2007

Tuesday, July 31, 2007

nadrabianie zaległości

Urlop upłynął mi beztrosko na nicnierobieniu (jeśli 'nicnierobieniem' można nazwać latanie z oczami dookoła głowy). Zrobiłam jedynie dwie zakładki albo raczej bazę pod zakładki, bo na ich wykończenie zabrakło czasu, znalazłam go dopiero wczoraj w domowych pieleszach.
Akwarela na kartonie, ptaszek i liście dwustronne.
Każda w formacie 21x5cm.





Wczoraj też wysłałam mój wędrujący album do przyciągającej siłą odbrzuszną Luli ;)
Nie mogę się już doczekać albumów dziewczyn, bardzo jestem ciekawa co wymyśliły
i boję się trochę, że im popsuję strony :P
Rąbek tajemnicy - okładka mojego albumiku.

i tył






Niech poczta pracuje na zwiększonych obrotach!!!



Friday, June 29, 2007

przerwa





Oddalam się w kierunku morza, nareszcie!
jeszcze tylko zakupy,
pakowanie,
krzątanie,
jechanie
i odetchne z ulgą.

z dala od wszystkiego
biorę tylko akwarele,
żadnych komputerów!
no może z raz gdzieś się zaloguję ;)

A na obrazku najświeższa zakładka,
którą chciałam pokazać już gotową z
masą strzępiastych wstążek, ale
jeden taki zapomniał...a ja czekac nie lubię.


Do zobaczenia za miesiąc!!!

Thursday, June 21, 2007

zakładek ciąg dalszy


No to się zaczęło!
a powinnam robić coś zupełnie innego.
Zakładka ma 5x20cm, po wydruku (bo tu wspomagałam się ps'em)zostanie ubrana w folię i wstążki.
I mam już szkice następnych...niech mnie ktoś powstrzyma!


----
edit: ale ze mnie durna baba! zdałam sobie sprawę, że nie mam oryginalnego pliku tylko miniaturke zakładki...wrrr zapisałam całość po zmniejszeniu! muszę ją odtworzyć
---
Zakładka odtworzona, poszła się drukować - zobaczymy jak to wyjdzie. Jest właściwie identyczna jak ta pierwsza, nie zmieniłam nic.


Wednesday, June 20, 2007

coś za coś



Mam juz w głowie nocną ilustrację z sowami i nietoperzami, na razie tylko mała zapowiedź - zakładka do książek.


Sunday, June 17, 2007

googiel rulez

własnie odkryłam, że trafiają do mnie poszukiwacze osiemnastoletnich golasek biegajacych po plaży. Strach się bać. Golasów tu jednak nie będzie, bardzo przepraszam, tym bardziej osiemnastoletnich :P

i pomysleć, że ludzie płacą grubą kasę za pozycjonowanie...


Thursday, June 14, 2007

smutki

Dla wSZystkich smutnych, strapionych, myślących , analizujacych, nieszczęśliwych i szczęsliwych ... po ciachu.




Tuesday, June 12, 2007

Wczoraj wieczorem


Zrobiłam pranie.
Czy Wam też złośliwa pralka wyżera skarpetki?







Monday, June 04, 2007

wars - wagon restauracyjny

Znów mnie porwało bazgrolenie. W końcu znalazłam trochę czasu, a już mi tego zaczynało brakować! Mam pomysł na pociągowy obrazek, na razie szkico-żart ;)


Kto pamięta parówki i jajecznice w białym kolorze?


A już pojutrze jadę się relaksować, leżeć do góry brzuchem (już to widzę) i obżerać szkodliwymi potrawami z grilla... i zabieram akwarelki.


Sunday, June 03, 2007

płytownik

Czyli mała książeczka na płytki CD z zeszłorocznymi zdjęciami i filmami panny M. Muszę dorobić jeszcze 2 kartki (miejsce na 4 płyty) i kilka tagów, które można będzie trzymać w kieszonce na pierwszej stronie lub włożyć razem z płytami do 'kopert'.