Thursday, March 29, 2007

***

Przerwę miałam w scrapowaniu to teraz nadrabiam. Albumik zamkniety w blaszanej puszce po pysznych cynamonowych cukierkach ;) To będzie taki mini słownik z Marysiowego na polski. Troszkę się tych słówek nazbierało i szkoda by było za jakiś czas zapomnieć. Zapiszę je wszystkie w tym 'notesiku'.





Sunday, March 25, 2007

Mały wiosenny album


Kusi mnie żeby umieścić w nim zdjęcia czarno-białe, byłby ładny kontrast. Chociaż zrobiliśmy dzis bardzo ładną kolorową serię i pewnie ona znajdzie się w albumiku.
Dzwoneczki prawdziwe i w pełni sprawne :)

Album ma bazę z kartonu, jest dość mały - średnica niecałe 10cm.









Wednesday, March 21, 2007

szybki eksperyment



akwarela na kolorowym papierze, ciekawe efekty mozna osiągnąć w ten sposób. Mam już kilka wstępnie przygotowanych teł eksperymentalnych ;) na różnych kolorach, bardzo fajnie się prezentują...ale siedzę nad biżuterią, znowu. Dlatego tylko szybki obrazek na próbę i krótka przerwa.
Lepiej widać w powiększeniu :)

Friday, March 09, 2007

dyniowa




*przecier z dyni (dynia ugotowana w wodzie, zmiksowana)
*kostka rosołowa
*dużo pieprzu
*żółty ser
*ziarenka kukurydzy

Wszystko razem chwilę pogotować i gotowe. Nie ma nic szybszego, równie szybko się konsumuje ;) Zużywam zapasy dyniowego przecieru, który zajmuje mi 2 szuflady zamrażalnika.

Tuesday, March 06, 2007

w kąpieli

znów akwarela, kolaż, mazaki

5 tajemnic

wywołana przez Agnieszkę i Marysię spowiadam się ;)
Oczywiscie jestem piękna, zgrabna i powabna, do tego niesłychanie mądra itd. Ale napiszę może o wadach (albo raczej tym, co jako wady może być postrzegane).
1. Nie lubię o sobie pisać, mówić też (chyba, że w małym swojskim gronie), co dla niektórych stanowi niestety problem. Sam ten blog, mimo, ze tak mało w nim słów, jest dla mnie szczytem ekshibicjonizmu ;)
2. Nie lubię wszelakich czynności domowo-porządkowych, ze zmywaniem na czele brrr…Tworzę sobie dookoła artystyczny nieład;) i sprzątam wtedy, kiedy już inaczej się nie da. Mój honor gospodyni ratuje jedynie to, ze lubię gotować.
3. Jestem pamiętliwa i bywam zrzędliwa. Analizuje słowa, sytuacje. Wpadam łatwo w panikę, a moja wyobraźnia wtedy szaleje.
4. Bardzo łatwo wypadam z równowagi, ale równie szybko do niej wpadam z powrotem;) Lubię sobie wybuchnąć dla oczyszczenia atmosfery ;) Nie ma to jak nagły skok adrenaliny, szkoda, że nie rzucam talerzami.
5. Nie lubię przyznawać się do swoich błędów...niestety.

Dziękuje skończyłam.
Chyba już wszystkie zaprzyjaźnione Sztuki zostały wywołane do tablicy, nie ma kogo wskazać 

a może balon...



akwarela, kolaż

Osobisty doradca ;) twierdzi, że czegoś tu brakuje - np. jakiegoś ptaszyska. A mi nie brakuje niczego, podoba mi się tak jak jest mimo, że pusto w porównaniu z tym co zrobiłam do tej pory. Ewentualnie mogłabym dodać łaciate krowy na trawie. Na razie zostawiam jak jest.

Znów pojawiło się dziwne zniekształcenie po zmniejszeniu obrazka, jest 'chudszy' niż w oryginale. Trudno, i tak niech zyje skaner ;)

może morze...



akwarela, kolaż

Thursday, March 01, 2007

mydło i powidło

czyli dalsza część akwarelowych zmagań. PS'em nie ruszane ;) wszystkie elementy na papierze. Mam wrażenie, ze przez skanowanie niektóre częsci obrazka wydają się chudsze niż są w rzeczywistości...na przykład stojący tyłem jegomość.
Na flickra wrzuciłam ilustrację w większym rozmiarze.

Tuesday, February 27, 2007

eksperymenty


Rozpoczynam przygodę z akwarelą, obawiam się jednak, że może być ona krótka, jako że tylko jedna z nas ma nastawienie pozytywne...i nie jest to akwarela. Wymyka mi się spod kontroli, nie słucha, robi sobie co jej się podoba. Pozostaje mi tylko patrzeć i czekać.
Wzięłam ją jednak podstępem i wykorzystałam przypadkowe plamy jako elementy świńskiego kolażu ;) Taka zabawa, eksperyment.

Sunday, February 25, 2007




-------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

Friday, February 23, 2007

Thursday, February 22, 2007

takturowce gazetowce


Zabawko-zawieszki zrobione z tektury (pudeł) pokrytej gazetą i podkładem akrylowym. Wszystkie mają ruchome elementy. Miś ma 30cm wzrostu, słoń 25, a ptaszek 15.

Tuesday, February 20, 2007

Monday, February 19, 2007



Mała przerwa od rysunków. Blaszane pudełko po walentynkowych czekoladkach przebrane w bardziej przyjazne kolory, wydruk, czarny brystol i pisaki.
Zawieszka zrobiona z tektury, papieru, łańcuszka do zegarów i dodatków. Ktoś by pomyslał, że mam taki miłosny nastrój...a wcale nie mam ;)



Zawieszka jest dwa razy większa od pudełka, zdjęcia kłamią ;)

Łaciate zwierzęta...trochę pokrzywione









kolejne już się krzywią ;)

Friday, February 16, 2007

Friday, February 09, 2007

Music



nie moge sie nadziwić i nacieszyć jak fajnie łączy się odręczny rysunek z ps'em ;)

Wednesday, February 07, 2007

Oszalałam


nic innego bym nie robiła, a ile to daje radości :))
dziewczynka, kot, ptaki i zawijaski rysowane ręcznie, skanowane i kombinowane w ps.

Tuesday, February 06, 2007

Breath ( Artwords group)




Text used as a background is a definition of ‘breath’ from Wikipedia.
And the quote is by John Updike.

Friday, February 02, 2007

shadowbox




Odważyłam sie w końcu i zrobiłam shadowboxa w skrzynce ikeowskiej ;) na huśtawce miała siedzieć kobieta z drutu i bibuły, ale po założeniu sukienki odmówiła współpracy, wciąż spadała z huśtawki. Jest więc ptaszek. Może dorobię jakąś postać z papier mache, a może zostawie tak, jak jest.

Drzewo z drutu i bibuły, podłoże z watoliny (czy jak sie toto nazywa) w tle papier, wydruk + pieczątki z białej farby i drzewa rysowane cienkopisem. Gazeta, guziki i mini cekinki.


Zapomniałam o suficie!!

Friday, January 26, 2007

jajkowa fobia ;)


Kwiatki są efektem eksperymentu pt. jak zachowają się wytłoczki po jajkach polane wrzątkiem. A zachowuja sie całkiem dobrze - można nadawać im przeróżne kształty, kroić, ja wałkowałam, a potem porwałam niedbale palcami. Po wysuszeniu nakleiłam kawałki serwetek - taki prymitywny decoupage ;) uzyłam tez farb i tuszu oraz tego co widać na zdjęciu.
Pomysł na wykorzystanie wytłoczek zaczerpnięty od Eight

Te niby kwiatki wykorzystam w czarno-białym albumie, który juz mam w głowie.






******************************

A to moja ostatnia zdobycz - cała wanna przeróżnych guzików :D
Cały dzień moczyły się w gorącej wodzie i różnych detergentach, może jutro zacznę je segregować. Jest ich naprawdę bardzo dużo, już nie będę narzekać, że mi brakuje do scrapów czy albumów.



Thursday, January 25, 2007

Zmiany


Zmieniam wygląd bloga. Dotychczasowy szablon bardzo mi się podobał, ale nadszedł czas na coś nowego. Pewnie bedzię się zmieniał kilka razy zanim się zdecyduję.


Friday, January 19, 2007

flower jam




Trwają porządki w moich szpargałach. Końca nie widać. Raz, że brakuje mi miejsca, dwa - wciąż zmieniam koncepcję co, gdzie i z czym powinno leżeć. Na zdjęciu sztczne kwiaty, które po rozczłonkowaniu wygladają znacznie lepiej. Zostaną w słoiku.

Sunday, January 14, 2007

*tiramisu*




Sprofanowane, bo bez jaj, których na surowo nie tknę, ale i tak pyszne.

Prezent od Martuszki


Przyszła wczoraj (jakie to szczęście, że w soboty noszą paczki) najpiekniejsza szafeczka na klucze od Martuszki. Zdjęcie nie oddaje jej uroku nawet w połowie, jest świetnie zrobiona, Martuszka jest mistrzynią subtelnych cieniowań. Szafki jeszcze nie powiesiłam, wciąż ją oglądam, podziwiam, otwieram (w środku jest równie piękna).
Dziękuję Martuszko!

Więcej prac Martuszki można zobaczyć tu i tu


Friday, January 12, 2007

Altered box czyli nowe wcielenia rzeczy


Altered art *

Kierunek ten polega na nadaniu nowego wizerunku przedmiotom codziennego użytku, dzięki czemu zyskują odmienny, często zaskakujący wygląd, a także nową funkcję. Wykorzystuje w tym celu każdą technikę znaną w sztukach plastycznych czy różnego rodzaju robótkach ręcznych. Pojawiają się elementy malarstwa, grafiki, kolażu, decoupażu, scrapbookingu, rzeźby oraz zwykłego szycia czy szydełkowania. Reguły nie istnieją – można łączyć materiały i techniki według własnego uznania, kierując się jedynie wyobraźnią i celem, jaki chcemy osiągnąć. Najczęściej obiekty tworzone w ten sposób są przestrzenne, trójwymiarowe. W przypadku przedmiotów płaskich, jak książki (altered books) osiąga się to poprzez nakładanie na siebie kilku warstw, np. papieru, zdjęć, materiałów, naklejek, wstążek, guzików i innych ozdób trójwymiarowych.

Przedmiotami najczęściej „zmienianymi” są między innymi: różnego rodzaju pudełka od papierowych po metalowe, ramki, pudełka od zapałek, słoiki, skrzynki z szybką (shadow box), książki…

Przydatne dodatki (obok farb, tuszy, kredek, klejów i mediów): naklejki, sznurki, wstążki, zdjęcia, stare znaczki pocztowe jak również różnego rodzaju dokumenty, listy, pocztówki, pamiątki, pieczątki, elementy pasmanteryjne, guziki, nity, ciekawe ścinki z gazet czy kawałki papieru i materiału. Elementy metalowe, kawałki zepsutych urządzeń, blaszki. Wszystko, co przyjdzie nam do głowy może być użyte w tworzeniu altered art.
____________________________________________________
* cienias ze mnie jeśli chodzi o tłumaczenia, ale nie przychodzi mi do głowy żaden odpowiedni, pasujący polski zwrot oddający charakter altered art. Może to wina tego, że u nas ten nurt nie jest rozpowszechniony.

I na koniec moje alterówkowe pudełko ;)

Wednesday, January 03, 2007

dziennik dla Marysi




Na zapiski osiągnięć codziennych i niecodziennych, zdjęcia, małe scrapy i kolaże. Na słowa i obrazy z najbliższego roku mojego dziecka :D




Na stronie po prawej, w pasiastej kopercie są życzenia na najblizszy rok, ode mnie dla Mysi.