Saturday, September 20, 2008

kram :)

Zapraszam na Kram Zrób albo Kup, który odbędzie się 28 września, przy placu Zbawiciela w Warszawie- szczegóły i opis atrakcji na stronie kramu.

Projekt graficzny plakatu: Kiwi.Studio. Foto: Panna Lu


Ja przyniosę swoje obrazki, zakładki, magnesy i breloki.
Będzie też Wolfann ze swoimi fantastycznymi torbami ogrodniczkami i notesami! (ogromnie się cieszę, że ją poznam osobistycznie:D)


na warsztacie zakładki, brakuje im jeszcze zabezpieczenia i zwisaczy.





oraz mini magnesy. Tu seria oczy i usta.





Monday, September 15, 2008

spodziewana niespodzianka

Po powrocie czekał na mnie w skrzynce mailowej świeżutki numer designthisdesignthat, a w nim wywiad z .... mia_mi! na stronach 94-95 (po kliknięciu w gazetę otworzy się w większym rozmiarze). Zachęcam do obejrzenia całego numeru, którego autorką jest , zrobiła naprawdę kawał świetnej roboty. Polecam też pierwsze wydanie dotyczące fotografii polaroidowej.


Thank you Ariadna!

Sunday, September 14, 2008

IF: island / Illustration Friday: Wyspa


I am an i
sland



Wyprzedziłam temat na IF ;) wróciłam z pomysłem i szkicem, który jak się okazało idealnie pasuje do nowego (w końcu coś ciekawego)wyspowego tematu. Jestem wyspą.

Thursday, September 04, 2008

bez tytułu

Nowy baner (nie potrafię wytrzymać bez zmian) ale nie na długo, bo już niecierpliwie przestępuje z nogi na nogę czekając na jesień, wtedy pojawi się odpowiednia oprawa.
I fragment czegoś co zaczęłam i skończyć nie mogę. Przyszły tydzień spędzę z dala od tego czym powinnam się teraz zająć, potem czas już będzie pożegnać się z wakacjami i sprzątnąć bałagan, który urósł wokoło. I taka uporządkowana, jak nie ja, wkroczę w jesień. Grunt to dobry plan i udawanie, że się w niego wierzy ;)



------dopisek 17 września: dziś powiesiłam jesienny baner.

Thursday, August 21, 2008

powroty

Nie lubię powrotów z wakacji, kilka dni spędzam na powolnym wciskaniu się z powrotem na swoje miejsce. Wciskanie się to właściwe określenie, zostawiona w domu codzienność zdążyła się skurczyć. Niechętnie przyjmuje mnie z powrotem, a ja nie jestem dobrym gościem. Nie umiem odszukać w tej układance wolnego miejsca, w które mogłabym się wcisnąć.
Zdążyłam się przyzwyczaić do smrodu spalin buchających prosto w nos kiedy wjeżdżamy do miasta. Uporałam się już z górą bagaży, tak samo wielkich niezależnie od tego czy jedziemy na 2 dni czy na 2 tygodnie. Ale miejsca sobie jeszcze nie znalazłam.


Thursday, August 07, 2008

07.08


jeszcze strona dzisiejsza. Jutro wyjeżdżamy.




notka w filtrze kawowym

wizulany żurnal

Tytuł z przymrużeniem oka, nie ma chyba dobrego polskiego określenia na ten typ twórczego wyżywania się (visual journal/art journal)? Miejmy nadzieje, że to się szybko zmieni.
Dawno już nie pokazywałam mojego pamiętniczka, a robie go w miarę regularnie. Wiele stron jest jednak zbyt intymnych, a po wymazywaniu tekstów na zdjęciu całość sporo traci. Część będę tu co jakiś czas pokazywać.
Poniżej pierwszy wpis z nowego, drugiego już dziennika - robię go w starej książce oprawionej w tkaninę. Książka napisana przez wyjątkowo przeze mnie nielubianego autora, wcale mi nie było szkoda przeznaczyć ją do tego celu, ma cudnie pożółkłe kartki. Okładka nie jest jeszcze gotowa, ale pewnie się nią pochwalę kiedy zdecyduje jaka ma być.
Trochę smutno zaczynam, tak się złożyło, że dzień miałam wczoraj parszywy. Zrobiłam jednak małe oszustwo i zostawiłam na początku kilka kartek wolnych, zrobię kiedyś pozytywny wstęp.


akryl, biały tusz, suszone hortensje.
Wpis ukryty po prawej pod paskiem papieru.


Bardzo zachęcam do założenia sobie takiego dziennika. Wpisy działają oczyszczająco, pozwalają pozbyć się trudnych myśli, emocji. Pomagają uchwycić całkiem przyziemne sprawy, o których szybko zapominamy, a które kiedyś mogą być miłym wspomnieniem. Albo radośnie się wykrzyczeć.
Nie trzeba do tego specjalnych zdolności, taki dziennik może robić każdy. Myślę, że warto działać spontanicznie, nie zastanawiać się nad techniką, kompozycją i tym czy to ładnie będzie wyglądało, tylko działać i robić to co nam dusza podpowiada.
Dziennik można zrobić w formie albumu, którego poszczególne karty zostaną na koniec zbindowane lub przewiązane wstążką, na bazie starej książki, w kopertach (np. 12 kopert z szerszym dnem, jedna na każdy miesiąc) lub w zwykłym zeszycie.
Przydają się te same 'śmieci', które zbieramy do scrapów - wycinki z gazet, drobne pamiątki itd.

-------------------------------------


Tuesday, August 05, 2008

ekspresowy deszcz

Wróciłam. Jak to zwykle bywa z moimi postanowieniami nie zrobiłam nic co zamierzałam. Popełniłam jedynie ekspresowy (kawałek popołudnia) album na bazie kartoników formatu piwnych podkładek z wykorzystaniem papierów, które dawno temu dostałam od Kasiorki, do tego biała kartka i cienkopisowe dorysowanki.













Friday, July 25, 2008

**


Przez najbliższy tydzień będę się lenić przebywając poza dostępem do internetu, proszę sie zatem nie obrażać, że na maile nie odpisuję ;) Zabieram wielkie pudło ze skarbami, w planach mam bardzo kolorowy album i coś jeszcze.

Wednesday, July 23, 2008

nie za dobrze

Najadłam się czereśni i czuję się nie za dobrze jak mawia świnka Peppa, ulubienica moja i Misi.


Jutro będzie nowy dzień i nowe czereśnie.

Tuesday, July 22, 2008

fiolet+turkus+czerń+biel =album

Album prawie gotowy. Brakuje jeszcze kilku szczegółów: kilku tagów, zamykania (będzie czarna wstążka w białe kropki - jeśli ją upoluję), kilku notek do środka, pewnie dorobię jeszcze parę stron, bo miejsca w worku sporo a mam jeszcze fajne b&w fotki. Większość zdjęć w tym albumie robiona jest z ręki lub lekko ruszona, co z premedytacją wykorzystałam :D

















Wednesday, July 16, 2008

na drugim końcu...




była kura. Tak długo ja męczyłam i zmieniały mi się pomysły kolorystyczne, że jestem nie zadowolona z tego co wyszło. Trudno. Dobrze, że można to zmienić ;)


(blogger szaleje, zdjęcia mogą być chwilowo nie widoczne)

Thursday, July 10, 2008

stjaszny potwój digital


Jako tło wykorzystałam akwarelkę mojego dziecka, na której namalowany jest stjaszny powtój. Elementy (paski papieru i czarny zawijas) pochodzą z zestawu digitalowego, którym podzielę się wkrótce na blogu HOA. Pędzlami, które się tu pojawiają, już sie tam dzieliłam. Reszta mazana tabletem.
Elementy "obce":czcionka - times new yorker oraz skan stempla żurnalingowego z autumn leaves.
Teraz mam ochotę zrobić album z użyciem papierów pomalowanych przez M.



Tuesday, July 08, 2008

my

Wzięło mnie znów na scrapowanie i robię kilka rzeczy na raz. Z tego powodu drugi koniec sznurka wciąż pozostaje tajemnicą, czeka na kolor.
Albumik "my" ma na razie tylko okładkę, w środku będą czarno białe zdjęcia w małym formacie, bazą jest worek do odkurzacza (z worków kiedyś zrobiłam to: link1 i link2)





Friday, July 04, 2008

IF:sour


Trochę naciągane. Miała być skwaszona królewna, ale w międzyczasie zmieniła mi się koncepcja. Po weekendzie pokażę co znajduje się na drugim końcu sznurka. A tymczasem powiedzmy, że dzięki minie dziewczynki obrazek ten nadaje się na kwaśny temat w nowym wyzwaniu Illustration Friday ;)

(ciut lepsza jakość po powiększeniu - przy okazji czy ktoś zdradzi mi jak zmienić ustawienia w bloggerze, tak aby obrazki wyświetlały się w notkach szersze niż 400px?)

Monday, June 30, 2008

sowie drzewo na tekturze falistej

Obrazek do Maisiowego pokoju, na kartonie 30x30. Czekał i czekał w częściach aż go poskładam - zwykle jeśli coś czeka to się nie doczeka ;) ale tym razem się zmobilizowałam. Mam prostokątną drewnianą ramę, maźniętą niedbale białą farbą i kusi mnie przerobienie jej na kwadratową i wstawienie tego sowiego drzewa.




W końcu się odkopałam i mogę znów poświęcić czas na twórcze podrygi. Ciągnie mnie do scrapowania, porzuconego jakiś czas temu. Mam też w głowie sporo historyjek domagających się zilustrowania.
Zaczynam też nadrabiać ogromne blogowe zaległości odwiedzinowe...

Friday, June 27, 2008

słabo mi...

Przypadkowo wpadł mi dziś w ręce "Miś", przeglądam go sobie jak to mam w zwyczaju - kartkując od końca, docieram do pierwszej strony i robi mi się słabo.
Co widzę?




Inspriacja..proszę bardzo, zdarza się i pewnie sama ją popełniam niejednokrotnie. Ale tak jawne kopiowanie? Czy tak proste, schematyczne postacie trzeba kopiować, nie można zrobić swoich? Nawet tła gazetowego z latawca nie chciało się usnąć. Ubawiła mnie dziewczynka przerobiona na chłopca - czy wycięcie jej warkoczyków i doklejenie kadłubka ukradzionego drugiej postaci czyni ją oryginalnym tworem?
A całość w paskudnej scenerii, co wkurza mnie jeszcze bardziej.

tu oryginał (mój)



Pani J.-K. proszona jest o to by się więcej nie "inspirowała" i nie popełniała plagiatu. Wstyd by mi było podpisać się pod tym własnym nazwiskiem, ale skoro jest ono jawne i pojawia się w piśmie to i ja pozwalam sobie je tu podać.

ćmy...brrrry


Jak pewnie większość bab, oraz część mężczyzn, którzy się do tego nie przyznają, boję się wszelkich owadów i kosmatych paskudztw. Boję, brzydzę, z własnej woli nie zbliżam i ich życia poznawać nie próbuję. Jednak od razu przyszły mi do głowy ćmy, kiedy zobaczyłam to zdjęcie - pochodzi ono z grupy Textures for Layers na flikr i służy jako baza do kolejnego wyzwania. Za każdym razem wygląda to podobnie - proponowane jest jedno zdjęcie - zwykłego przedmiotu, niespecjalnie nawet udane a uczestnicy mają przerobić je używając tekstur, które udostępniane są przez innych. A ja do tekstur mam słabość i bardzo lubię je wykorzystywać w różnych pracach.

Monday, June 23, 2008

bakłażan

ze specjalna dedykacją dla Jaszmurki :)

Wcale nie było to łatwe. mimo, że to kolor, który lubię miałam problemy ze znalezieniem ciekawych przedmiotów. Wszelkie odcienie fioletów nigdy nie wychodzą mi na zdjęciach tak jak bym chciała i tu też są trochę przekłamane.

Tuesday, June 10, 2008

wymiana biżuteryjna

W wymianie błyskotek wylosowałam Kasiorkę, albo może zostałam wylosowana Kasiorce. Popełniłam dla niej nanadgarstnik i kolczyki.Do Kasiorki mimo strajku szczęśliwie doszły więc mogę już pokazać, nie psując niespodzianki.






Friday, May 30, 2008

nowy blog :)

Nie ma to jak otwierać blog z jedzeniem w chwili, kiedy szuka się w sobie motywacji by rozpocząć akcję bikini...

tak czy owak zapraszam :)




Friday, May 23, 2008

biały szary czarny





Więcej kolorów nie planuję, ale mam pomysł na podobne kompozycje tematyczne.

Ale mnie długo tu nie było ;)