Wednesday, October 24, 2007

Boicot a la presencia de Guillermo Habacuc Vargas en la Bienal Centroamericana Honduras 2008 Petition

"Artysta" Guillermo Vargas Habacuc, na wystawie w Nikaragui pokazał nietypową "sztukę" - złapał bezpańskiego psa, przywiązał go i czekał aż umrze pozbawiony wody i jedzenia. Według niego to była sztuka.
Został zaproszony na prestizowe Central American Biennial of Honduras w 2008 roku. Poniżej znajduje się link do petycji, która ma na celu wykluczenie go z tej imprezy.
Każdy podpis jest ważny!!


Boicot a la presencia de Guillermo Habacuc Vargas en la Bienal Centroamericana Honduras 2008 Petition

!




Najlepszości dla miłych gości!
Dziękuję za mobilizacje :-*

Tuesday, October 23, 2007

Monday, October 22, 2007

IF: Grow

First Love Letter
Love Grows

Collage&watercolor on canvas, 20x20cm

I remember my first love letter years ago. I was soembarrassed and threw it away before reading ;)



----------------
Obrazek zrobiony na podobraziu w formacie 20x20 cm.

Pamiętam mój pierwszy list miłosny, sto lat temu. Byłam tak bardzo zawstydzona, że nawet go nie przeczytałam :)

Friday, October 19, 2007

szukaj pary



Miśka jest na etapie układanek, dopasowywania elementów. Chciałam jej zrobić obrazkowe domino, ale ostatecznie uznałam, że uproszczona wersja będzie lepsza na początek.
Kwadraty są wycięte ze zwykłej szarej tektury, każdy kwadrat ma 5x5cm. Wykorzystałam moje stare zwierzakowe obrazki - świnka, kura, gęś oraz kilka nowych. Wydrukowałam jedynie kontury, które potem pomalowałam akwarelami. Obrazki przykleiłam do tekturek i gotowe. Chciałam jeszcze przetrzeć brzegi białą farbą, ale zrezygnowałam, bo mogłaby zostać pożarta ;)
Jeśli ktoś nie czuje się na siłach żeby robić własne obrazki, może wyszukać ciekawe elementy w gazetach - wystarczy zeskanować lub skserować.

i jeszcze wersja z wzorami (wystarczą kolorowe papiery, wydruki)



Tuesday, October 16, 2007

Inspire Me Thursday: Hats




Dawno już nie byłam na stronie Inspire Me Thursday, wczoraj ponownie na nią trafiłam i dałam się skusić na nowy temat kapeluszowy :) Strona działa na podobnej zasadzie co Illustration Friday, ale w tym wypadku temat pojawia się w czwartki. Prace są tam może bardziej różnorodne pod względem technik wykorzystanych do ich stworzenia. W IF króluje oczywiście ilustracja.

Taką miałam wizję kapelusza. Pokazałam jednemu takiemu i taka się rozmowa wywiązała:
"....chociaż taka trochę przerażająca ta pani"
"matko, znowu?" (to ja)
.....
"nie nie ponuro ale taka trochę straszna, może usta jej podkoloruj albo coś, jakieś rumieńce"
"no ma przeca rumieńce" (ja)
"no wiem ale jakieś wyraźniejsze"
Na specjalne życzenie kapeluszniczka z różową szminką i rumieńcem rumianym.
Ponurość częściowo poskromiona. Zapewniam, że czuję się świetnie, pomijając ból głowy i niewyspanie.

Monday, October 15, 2007

ab ovo....


Znalazłam w sieci przepis na papier z jajkowych osłonek, według tego przepisu należało gotować porwane wytłoczki z dodatkiem detergentu przez 2 czy 3 godziny. I tu pojawiły sie problemy - raz, że nie starczyło by mi cierpliwości na sterczenie nad garnkiem i doglądanie ognia, a dwa, że gotowanie detergentu i wdychanie powstających oparów wydało mi się nie najlepszym pomysłem. Ale same wytłoczki zabrzmiały kusząco więc zaeksperymentowałam i zrobiłam papier jajkowy. Bardziej na miejscu była by nazwa tektura, ale to kwestia braku cierpliwości przy wałkowaniu. Jeśli ktoś nie może doczekać się efektów i robi wszystko na chybcika, to wychodzi mu właśnie tektura. Cierpliwy i pracowity zostanie nagrodzone papierem.
Oprócz osłonek do jajek użyłam liści preparowanych, szarego sznurka, wełny czesankowej, garści przypraw z kuchennej szuflady i trochę gruntu akrylowego oraz tego nieszczęsnego detergentu (bez gotowania). Te arkusze były robione z wypiekami na twarzy i w pospiechu - byłam bardzo ciekawa czy cokolwiek z tego wyjdzie, ponieważ wyszło i to całkiem nieźle, wiem, że następne zrobię już uważniej, poświęcając im odpowiednio dużo czasu. Z innymi dodatkami, może w kolorze.
Zdjęcia dość spore, dlatego dopiero po kliknięciu szczegóły będą lepiej widoczne.

Thursday, October 11, 2007

Ogórkowa zapiekanka



4 świeże ogórki
1 cebula
200-250ml śmietany
2 łyżki masła
1 łyżka mąki
200-250g sera żółtego
pieprz, sól, kmin rzymski (ew. gałka m.)

Ogórki obrać, przekroić wzdłuż, łyżką wyjąć nasiona i pokroić w plasterki 0.5cm.
Blanszować w osolonej wodzie.
Na stopionym maśle podsmażyć cebulę ok.5 minut. Dodać mąkę mieszając. Dodać śmietanę i połowę sera. Wymieszać z odsączonymi ogórkami, dodać przyprawy.
Włożyć do naczynia żaroodpornego, wierzch posypać resztą sera.
Zapiekać 20 minut w 200st. C.

Proszę sie nie dziwić, nie zastanawiać czy dobre tylko zrobić :P Gwarantuje, że nikt nie będzie zawiedziony. Ogórki (te świeże, zielone) po podgrzaniu mają bardzo ciekawy i zaskakujący smak. Mogą stanowić samodzielne danie np. ze świeżą bagietką lub być dodatkiem do obiadu.

Sunday, October 07, 2007

ryba

Ryba jest częścią mojej strony w albumie Lamarty - myślę, że mogę zdradzić tą tajemnicę, ciężko się domyślić reszty na podstawie samej ryby... tym bardziej, że z tematem, który wymyśliła Marta ma to niewiele wspólnego.
W albumie została jedna, reszta szaleje poniżej, bawię sie w robienie wzorów.






Friday, October 05, 2007

jesień!



przyniosłyśmy dziś ze spaceru kawałek jesieni - torbę liści i z kilogram kasztanów.
Pachniało już prawdziwie jesiennie. Nareszcie!