Sunday, June 17, 2007

googiel rulez

własnie odkryłam, że trafiają do mnie poszukiwacze osiemnastoletnich golasek biegajacych po plaży. Strach się bać. Golasów tu jednak nie będzie, bardzo przepraszam, tym bardziej osiemnastoletnich :P

i pomysleć, że ludzie płacą grubą kasę za pozycjonowanie...


4 comments:

  1. ooo właśnie, tak przy okazji laik internetowy chce Cię spytać, jak to działa, bo sprawdziłam kiedyś że kiedy wpisuję w google jakiekolwiek wyrażenie z tekstu na stronie pracowni plastycznej to wyszukiwarka tego nie odnajduje. zgłaszałam kiedyś tą stronę do jakiegoś katalogu, ale napisane tam było że to długo trwa zanim zostanie zaakceptowane no i żadnego odzewu nie było jak dotąd :/

    ReplyDelete
  2. Mariko, jak to się robi nie mam pojęcia, moze Lorka coś podpowie?
    Natomiast blogger jest powiązany z google i wyrazenia z blogów ladują bardzo wysoko na pierwszej stronie wyszukiwania. Odkryłam to dzięki licznikowi i statystykom.

    Najprościej i najszybciej bedzie jeśli napiszesz notatkę o pracowni u siebie na blogu i podasz do niej linka :) wynik nie pojawi się w googlu od razu, bo chwile zajmuje zanim roboty to wyszukają ale i tak jest to ekspres 1-2 dni. Tyle ze to bedzie zawsze link do Twojego bloga i od odgladającego zalezy czy kliknie w linka pracowni...no ale lepszy rydz niz nic.
    Jak to zrobic fachowo nie wiem :(

    ReplyDelete
  3. patrisha11:19 am

    ja dodawałam tu: http://www.google.pl/intl/pl/addurl.html

    ReplyDelete
  4. dzięki Wam dobre kobiety!!! spróbuję! a taką notkę też napiszę , bo akurat jutro mamy końcoworoczną wystawę pracowni :P

    ReplyDelete