Friday, December 10, 2010

ucieczka.kolaż.sklejka


Czasem chciałoby się uciec jak najdalej
ale nie zawsze się da. Albo raczej - prawie nigdy się nie udaje. 


Drzewa na deskach już kiedyś pokazywałam, było to ze sto lat temu ;) tamte były na cienki płytach meblowych, które przy większych formatach wyginały się jak chciały i nie umiałam nad tym zapanować.
W końcu udało mi się znaleźć odpowiednią do tego sklejkę, świetnie się na niej maże i klei. I wierci!!
Można uciec na małą chwilkę.
 Tu jeszcze nie widać, ale kolaż będzie zaczepiony na drucie przewleczonym przez wywiercone na górze otwory.




I w końcu zaczyna się weekend. 
Miłego dla wszystkich.
Niech obfituje w małe ucieczki ;)

8 comments:

  1. haha a ja chcialam ci tylko przypomniec ,ze kiedys dawno temu.. jak jeszcze nawet mi si nie snil wlasny osobisty domek,ze kiedys sie odezwe wlasnie po obraz/kolaz duzych formatów na płotnie..do ciebie...

    domek juz prawie jest:P

    ReplyDelete
  2. Lorka, pamiętam, pamiętam :D zastanów się jakie chcesz kolory.

    Cassia - dziękuję :)

    ReplyDelete
  3. Aniu, bardzo mi się podoba!
    Fajnie, że wróciłaś:)

    ReplyDelete
  4. obfitował ;)

    Cudo!

    ReplyDelete
  5. Pięknie się 'poznęcałaś nad tą dechą ;-)
    Trochę wiosny w środku zimy! super ;-)

    ReplyDelete
  6. pozwoliłam sobie jakiś czas temu zainspirować się twoimi drzewkami gazetowymi, a potem nie mogłam znaleźć autora inspiracji... ale już uzupełniłam :)

    piękne te twoje drzewka, wszystkie!!! czy mogę jeszcze kiedyś skorzystać z gazetowego pomysłu?

    ReplyDelete