Monday, February 09, 2009

korale w koszulkach



Drewniane korale zostały ubrane w koszulki powstałe z całkiem nowej koszulki, która po zakupie dokonanym w jakimś zamroczeniu* spoczęła w szafie i miała już nie ujrzeć światła dziennego.
Poza kolorem ... to była katastrofa.
Bez żalu przystąpiłam do darcia jej na strzępy, co polecam przy robieniu takich korali i innych rzeczy, materiał darty wygląda znacznie lepiej niż cięty, sam się zwija i nie strzępi.


Korale mają regulowaną długość, można zawiązać ściśle wokół szyi albo zwisnąć je niemal do pasa.




* zakupy w amoku prawie nie istnieją od czasu pojawienia się na świecie Misi**
Stałam się bardziej wybredna i rozważna, albo to po prostu starość i kiepski wzrok ;) Najczęściej jednak wybierając się po coś dla siebie, wracam z czymś dla niej.
----------------------------------------
**pomijam tu zakupy codzienne, spożywcze, których rzeczywiście dokonuję w stanie nie do końca przytomnym, powtarzając tylko "nie, nie, nie!" z szalonym, rozbieganym wzrokiem dozorcy pilnującego by nie runęła wieża ze słoików lub małe paluszki nie wywiercił dziur we wszystkich ciasteczkach ułożonych na ladzie.

21 komentarze:

gulka said...

są niesamowite :) a Twoje dopiski poniżej doprowadziły mnie do ataku śmiechu :))

moniq75k said...

Absolutnie niepowtarzalne !!!! Fantastyczny pomysł, oczarowanam całkowicie :)

Asia-eight said...

Jeszcze podobnych nie widziałam, są świetne, niezwykłe!

AGUTEK said...

Wyglądają jak cukiereczki! :) Taki naszyjnik to naprawdę piękna i niepowtarzalna rzecz :)

Nulka said...

są obłędne!!!!!!!

Rossie said...

rewelacyjne, gratuluję pomysłu :)

anamarko said...

śliczne korale z brzydkiej koszulki? Genialne! też skojarzyły mi się z cukiereczkami... :-P Co do zakupów ubraniowych - mam obecnie to samo - wracam ze sklepu z jakimiś takimi całkiem malutkimi ;))

SentiMenti said...

niby prosta rzecz, a sama nigdy bym na to nie wpadła, są przepiękne, a kolor cudny (zaraz lecę szukać niepotrzebnych koszulek, a co tam mogą być potrzebne byle kolor mi wpadł w oko)

Iwona said...

Zaskakujacy efekt. Kolor rzeczywiscie urzekajacy, szczegolnie w zestawieniu z szarym.Jesli chodzi o zakupy, to mam tez kilka rzeczy lezakujacych od jakiegos czasu (jeszcze z metkami!), szalone, my baby, czasami jestesmy...

nowalinka said...

Czadowe są i ten kolor... :)

finnabair said...

jak widać ten zakup w zaćmieniu okazały się jednak bardzo, bardzo owocny - wyglądają czadowo!
Niesamowicie wyglądają obleczone w ten materiał!

jaśminowasia said...

bosssskie

martita said...

świetny pomysł na recycling ;) z niepotrzebnej koszulki powstały prześliczne korale :) super!

Flora said...

No czad! świetny pomysł - niby banaliczny... ale ja już się potknęłam o ppierwszą trudność - na co te korale nawlekłaś - na linkę?? są ze sobą pozszywane??? hmm... no głowię się od rana... ;-)))

lamarta said...

Alez oryginalne, świetny pomysł.
Podoba mi się też zakupowy opis z Misią:D

mia_mi said...

Dzięki!
Flora, korale zapakowane w materiał nawlekałam na cienki bawełniany sznurek przy pomocy kombinerek bez których nie dałam rady przeciągnąć igły przez tkanine. Na koniec zamaskowałam sznurek paskami wydartymi z koszulki.

truskawka said...

piękne !! :)

kasiorkaa said...

Jako miłośniczka oryginalnej biżuterii - wymiękłam! Totalny odlot!!!!

Peter said...

Piękne i niesamowicie pomysłowe. Nigdy nie przestanie mnie zadziwiać to co tu zobaczę. Piękne.
Pozdrawiam

Anonymous said...

Te korale sa bardzo ładne i dobrze wymyślone. Kolor jest piękny to prawda. Zauważyłam że pasuja do letniego stroju szczególnie do sukienki letniej. Maja coś w sobie. Gratuluje pomysłu i dziekuje za motywację.

KOPLECIK2009 said...

POZDRAWIAM