Monday, December 31, 2007

stary nowy


Lecę w nowy rok. Coś smutnego jest w tym podziale, w tym odcinaniu starego od nowego. Wrzucanie starego w zapomnienie. Ostatni dzień roku brzmi tak przygnębiająco; zawsze tego dnia towarzyszy mi niepokój.





9 comments:

  1. Mia, podzielam Twoje odczucia.
    Ostatni dzień starego roku jeszcze ujdzie, bo pełen ekscytacji, radości, oczekiwania.
    Ale 1 stycznia to mój najmniej lubiany dzień roku.
    Niewyspany i rozmemłany.
    Pełen znaków zapytania, co się wydarzy i czy wszystko będzie dobrze...

    Oby było.
    Wszystkiego najlepszego na cały 2008!

    ReplyDelete
  2. Ja w tym roku postanowiłam, ze nakreslę sobie jakieś plany na ten nowy, 2008 rok.
    Wszystkiego dobrego na Nowy Rok!!!

    ReplyDelete
  3. A ja jestem pewna, że wszystko będzie dobrze! :) Ściskam i pozdrawiam!

    ReplyDelete
  4. A ja zawsze wiążę z początkiem roku wielkie nadzieje, w ten szczególnie, bo z ósemką...
    Mia, więcej optymizmu i radości!

    ReplyDelete
  5. Pozytywnie nastawiona jestem, albo raczej - nie jestem nastawiona negatywnie - w zależności od tego, którą nogą wstanę ;) Ja tylko na ten ostatni dzień narzekam, pierwszy się nie liczy - jest piżamowo-rozmemłany, leniwy i senny jakby go nie było; wczorajsza aura potęgowała to uczucie oderwania od rzeczywistości.
    Dziś mamy na szczęście wysokie ciśnienie :D

    ReplyDelete
  6. mam podobne odczucia... z roku na rok narasta jakaś moja niechęć do sylwestra... hmmm, nie wiem dlaczego...

    ReplyDelete
  7. takie daty maja w sobie cos dziwnego. dla mnie wiaza sie ze smutnymi przezyciami sprzed kilku lat. ale wiem, ze nie warto zle myslec o przyszlosci :)
    pozdrawiam serdecznie :))
    ps. moje lomo niestety na zlom. troche szkoda.

    ReplyDelete
  8. Pajęczaki, życzę żeby zaczęły się wiązać również z przyjemnymi.
    Mój lomo niby działa, ale efekty są bardzo kiepskie, coś jest z nim nie tak. Pokaże w wolnej chwili zdjecia.

    ReplyDelete
  9. Miuś nowa notkę proszę!!! ( na wynos może być :))

    ReplyDelete