Friday, February 02, 2007

shadowbox




Odważyłam sie w końcu i zrobiłam shadowboxa w skrzynce ikeowskiej ;) na huśtawce miała siedzieć kobieta z drutu i bibuły, ale po założeniu sukienki odmówiła współpracy, wciąż spadała z huśtawki. Jest więc ptaszek. Może dorobię jakąś postać z papier mache, a może zostawie tak, jak jest.

Drzewo z drutu i bibuły, podłoże z watoliny (czy jak sie toto nazywa) w tle papier, wydruk + pieczątki z białej farby i drzewa rysowane cienkopisem. Gazeta, guziki i mini cekinki.


Zapomniałam o suficie!!

3 comments:

  1. Boski shadowbox! Gratuluje,ze sie odwazylas! Swietnie wyglada to drzewko i jego cien na tylnej sciance, szkoda ze pani na hustawce odmowila wspolpracy, ale ptaszek tez wyglada pieknie.

    ReplyDelete
  2. jest świetny, taki poetycki i bardzo w Twoim stylu, bardzo mi się podoba!!! to jest świetna zabawa, mam ochotę już znów coś nowego sklecić a tu obowiązki...

    ReplyDelete
  3. patrisha1:02 am

    Oh Mia cóż jeszce mogę dodać? Shadowbox kojarzy mi się z jakąś wizją senną... Boski! A to drzewo! I guziki.... ahhh

    ReplyDelete