Sunday, November 19, 2006

Cantuccini




600 g mąki
170 g brązowego cukru
4 jajka
pół szklanki soku z pomarańczy
2 łyżeczki proszku do pieczenia
2o0 gr migdałów (mogą być całe, mogą być słupki)
2 łyżki cukru migdałowego (lub waniliowego)

Jajka wymieszać z cukrem i połączyć z pozostałymi składnikami. Jeśli masa jest za sucha można dodać wiecej soku. Z gotowego ciasta trzeba ulepić kilka (mi wyszły 4) spłaszczone wałki i położyć na wysmarowanej blasze.Piec w nagrzanym do 18o°C piekarniku około 30 minut, do lekkiego zrumienienia.
Należy odczekać 15-20 minut i pokroić ciasto w plastry grubości ok. 1 cm i ponownie poukładac na blaszce. Lekko podsuszyć w piekarniku w temperaturze około 160 stopni, tzymałam ok. 10 minut. Potem już tylko ostudzić i zapakować do puszek.

*Ciastka są bardzo twarde, idealne do maczania w herbacie lub kawie*

-przepis ten jest moją interpretacja kilku przepisów na te ciasteczka


7 comments:

  1. patrisha9:47 am

    SZmakowite :)

    ReplyDelete
  2. mniam mniam, czemu ja nigdy się nie mogę zabrać za wypróbowanie...

    ReplyDelete
  3. Polecam,polecam! Zamierzam zrobic na swieta jako dodatek do prezentów.

    ReplyDelete
  4. spróbuję na pewno bo lubię tego typu wypieki :)

    ReplyDelete
  5. patrisha2:26 pm

    Mia! nie moge! ( znówwww hihi ) Ja wymysliłam, że upiekę pierniczki-choinki albo w kształcie ludków cynamonowych i na kazdym napisze imie... :))))))

    ReplyDelete
  6. Anonymous10:00 am

    Pyyszne,mój mąż jest uzależniony :-) Ja jeszcze dodaję własnej roboty, cieniutko pokrojoną skórkę pomarańczową. Polecam, idealnie pasuje.

    ReplyDelete
  7. Dzięki za sugestie, wypróbuje bo bardzo lubię pomarańczowe akcenty ;)
    Przypomniałas mi o tych ciasteczkach i chyba czas je znow zrobić!

    ReplyDelete